! ALL STAR GAME 2016 !

opublikowane: 17 sty 2016, 15:40 przez grygur93

     Około godziny 16 rozpoczęło się święto radomskiej koszykówki amatorskiej. Na parkiecie zjawił się lider rozgrywek, Hydrostar wraz z ekipą "Reszty Świata". 
     Tylko najstarsi górale pamiętają ostatnią porażkę drużyny Arka Starnawskiego, doznaną dobre 3 sezony temu. Ten mecz był więc naturalnie kolejną szansą na pokonanie Mistrzów, a sprawić to miała drużyna złożona z topowych graczy pierwszej części sezonu zasadniczego. Niedzielny mecz gwiazd pozwolił nam również ujrzeć w jednym miejscu na parkiecie najlepszych graczy całej RNBA, brylujących w statystykach indywidualnych , a także prowadzących swoje zespoły do zwycięstw.
     Lider rozgrywek rozpoczął spotkanie od prowadzenia 9-2, lecz jeśli ktoś pomyślał o łatwej wygranej gospodarzy, był w błędzie, ponieważ goście odpowiedzieli celnymi rzutami doprowadzając do remisu. W inaugurującej ćwiartce świetnie rozpoczął Robert Janusz (15 pkt,6/7 z gry) , rzucając w niej aż 9 punktów, a po stronie gości 7 oczkami odpowiedział Dominik Wólczyński (11 pkt,5/11 z gry, 4 zbiórki).  W całej pierwszej kwarcie zobaczyliśmy krótkie serie punktowe w wykonaniu obydwu zespołów i wynik 23-22 dla Hydrostaru zakończył tą część. Druga, to słabsza skuteczność obydwu teamów i zarazem bardziej wyrównana gra. W niej kolejne punkty zdobył MVP meczu, Andrzej Mroczek (11 pkt, 4/8 z gry, 2/4 za trzy), mając na tym etapie 10 oczek, tyle ile jego przeciwnik na pozycji rozgrywającego, Piotr Kardaś (20 pkt, 5 asyst i 3 przechwyty), który wyraźnie wziął na swoje barki ciężar zdobywania punktów w ekipie gości. Pierwsza połowa zapowiadała nam więc wiele emocji, bowiem zakończyła się remisem 38-38. 
     Drugą połowę, celną trójką otworzył Krzysztof Gregorczyk (6 pkt,4 asysty) , zaś Wólczyński rzutem z półdystansu wyprowadził "Resztę Świata" na najwyższą 5-punktową przewagę 38-43. Wtedy jednak Konrad Łabędź zdobył 7 oczek w półtorej minuty odskakując rywalom na 4 oczka. 
     Warto odnotować, iż prowadzenie w całym spotkaniu zmieniało się aż 10 razy. 
Mistrzowie zdołali uciec na 10 oczek, zaś "Reszta Świata" na wspomniane wcześniej 5 punktów. 
Kwarta 3 zakończona wynikiem 23-16 była najsłabsza w wykonaniu gości, a przed ostatnią częścią na tablicy widniał wynik 61-54 dla gospodarzy.
     W ostatnich 10 minutach meczu dobre zawody rozegrał Paweł Pawlak(8 pkt i 7 zbiórek), "robiąc grę" pod koszem, razem z Radkiem Mikosem (8 pkt,8 zbiórek i 2 przechwyty). Po raz kolejny "cichym zabójcą" okazał się jednak Tomasz Łabędź (15 pkt,4 przechwyty) zdobywając w końcówce ważne punkty rzutem "za trzy" oraz w kontraktaku. Przy stanie 75-73 to zawodnicy "Reszty Świata" mieli posiadanie, jednak niecelne rzuty za trzy Gregorczyka oraz Kardasia doprowadziły do kolejnego zwycięstwa Hydrostaru.
     Zgranie Mistrzów było bardzo widoczne w tym spotkaniu, co pokazuje 5 zawodników z podwójną zdobyczą punktową. W gronie Janusza, braci Łabędź i Mroczka, znalazł się również Robert Krajewski z bardzo solidnymi statystykami (11 pkt,8 zbiórek i 4 asysty). Po stronie przegranych, świetną pracę na desce wykonał Artur Gadajski (2 pkt i 10 zbiórek) oraz Łukasz Łubiński (7 pkt,9 zbiórek i 1 blok).
Procentowo minimalnie lepiej wypadli gospodarze (42% - 38% z gry), oraz (27% - 22% za trzy), za to goście zdominowali deskę (39-55), zbierając aż 21 piłek w ataku co przełożyło się na 16 punktów z drugiej szansy.


HYDROSTAR  76-73  RESZTA ŚWIATA

                      (23-22, 15-16, 23-16, 15-19)


Hydrostar

Janusz 15 (1), T.Łabędź 15 (1), K.Łabędź 15 (1), Mroczek 11 (2), Krajewski 11, Noga 9 (1),



Reszta Świata

Kardaś 20 (4), Szymaniak 8, Pawlak 8, Mikos 8, Łubiński 7, Gregorczyk 6 (2), Zbojna 3, Gadajski 2


 
   
      W przerwach między kwartami rozgrywany był konkurs "rzutów za trzy punkty", który bezkonkurencyjnie wygrał
Konrad Łabędź z Hydrostaru. W "rzucie z połowy" do finałowej serii przeszli zawodnicy Wine Market Nokaut Team, Piotr Miśkiewicz oraz Krzysztof Gregorczyk. Nie do pokonania tego dnia był jednak Piotr trafiając obydwie swoje próby z połowy boiska, zgarniając jednocześnie statuetkę i cenne nagrody. Frekwencja była bardzo zadowalająca.
Kibice dopisali, a organizatorzy przygotowali dla nich wiele atrakcji. Prócz dania głównego, czyli meczu, każdy uczestnik tego widowiska mógł wziąć udział we wspomnianych konkursach, a przed samym spotkaniem zawodnicy częstowali kibiców tortem. Starterzy obydwu zespołów podarowali również kibicom 10 piłek firmy Adidas, rzucając je w trybuny.


 
                                                                                                     ...17 stycznia 2016 roku
Comments