5 kolejka RNBA! 22.11.2015

opublikowane: 22 lis 2015, 12:56 przez grygur93
 KOTTRANS BASKETBALL TEAM  61   -   71    HYDROSTAR 

                                                   (20-16, 18-16, 4-13, 19-26)

     Już o godzinie 16:00 doszło do starcia gigantów tej ligi. Mimo osłabień w obydwu zespołach mogliśmy zobaczyć fantastyczne widowsko. Szczególne brawa po raz kolejny należą się drużynie Kottransu, która w bardzo okrojonym składzie walczyła do końca z Mistrzem RNBA.
     Gospodarze dobrze operowali piłką po stronie przeciwnika, co w pierwszych minutach dało znakomite rezultaty. Dominik Wólczyński bardzo umiejętnie prowadził grę zdobywając: (20pkt. 3/5 za 2, 4/9 za trzy, 5 asyst). Razem z dobrze dysponowanym tego dnia Karolem Żurowskim (17pkt. 4/5 za 2, 2/2 za trzy) , utrzymywali swoją drużynę w grze przez bardzo długi okres czasu. Goście , jak mają to w zwyczaju, znów podkręcili tempo w 3 kwarcie pozwalając jednocześnie na zdobycie zespołowi Marcina Kotowskiego zaledwie 4 punktów. Hydrostar mimo nie najlepszego początku, na przestrzeni całego spotkania zagrał skuteczniej (51% - 39%) , dominując z wiadomych powodów rywala na zbiórce (43-20), co pozwoliło na aż 42 punkty w " pomalowanym". W wygranej drużynie najlepsze zawody rozegrał niezawodny Konrad Łabędź : (19 pkt. 8/11 z gry, 7/10 za 2, 1/1 za trzy) , z pomocą Roberta Krajewskiego, który zanotował double-double : (13 pkt. 9/14 z linii osobistych, 13 zbiórek/5 w ataku).
     Obydwa zespoły w 6 kolejce czekają hitowe spotkania.     
Kottrans (3-2) zagra z pewnością emocjonujące spotkanie z Greg-Finem (2-2), zaś Hydrostar (4-0) spróbuje odebrać fotel lidera drużynie Rosa-Ataf (4-1).


KOTTRANS 

Wólczyński 20 (4), Żurowski 17 (2), S.Kotowski 10 (1), Volodymyr 9 (3), Skrzek 5 (1)


HYDROSTAR

K.Łabędź 19 (1), Mroczek 14 (2), Krajewski 13 i 13 zb., Janusz 10, Jakóbczak 8, T.Łabędź 5 , Paździoch 2







 ROSA-ATAF      52  -   77     WINE MARKET NOKAUT TEAM 

                      (7-22, 19-13, 10-25, 16-17)

     W kolejnym meczu Rosa-Ataf (4-0) podejmowała Wine Market Nokaut TEAM (2-1). Drużyna gospodarzy przystępowała do spotkania bez swojego lidera , Piotra Kardasia co znacznie wpłynęło na przebieg spotkania. Goście już od pierwszych sekund narzucili rywalom swoją koszykówkę, szybko doprowadzając do wyniku 22-4, który ustawił dalszy przebieg gry. Wine Market Nokaut Team rozegrał najlepsze dotąd spotkanie w rozgrywkach RNBA rzucając na skuteczności 49% przy 42% gospodarzy. Wygrana zbiórka 38-30, (w tym 13 w ataku) pozwoliły na 17 punktów z drugiej szansy oraz 42 punkty w "trumnie" przeciwnika. Mocna defensywa przyniosła zaś zwycięzcom 12 przechwytów przy 2 przeciwnika , co z kolei przełożyło się na 23 oczka z kontrataku. Doskonałe zawody rozegrał kapitan gości,
Krzysztof Gregorczyk zostając MVP 5 kolejki z: ( 32pkt. 11/19 z gry, 3/3 za 2, 8/16 za trzy, 5 asyst, 5 przechwytów,1 blok i 0 strat). Świetną pracę pod koszem wykonali również: Ł.Łubiński z 10 pkt., Kuczyński i Gerych (po 8 oczek), a także R. Marzec z double-double (12pkt,10 zbiórek). 
     Rosa-Ataf pokazała się za to z bardzo dobrej strony na obwodzie, rzucając za trzy na doskonałej skuteczności (9/17 53%), a głównymi autorami tej zdobyczy byli : Kogut (9 pkt., 3/5 za trzy i 7 asyst ) oraz Jaworski (13 pkt., 4/7 za trzy).
     Spodziewaliśmy się wyrównanego spotkania, jednak to miało zupełnie inny przebieg. Wine Market Nokaut Team ani na chwilę nie oddał prowadzenia , kończąc z 25 punktową przewagą.
      Rosę-Ataf (4-1) czeka teraz spotkanie o utrzymanie lidera z Hydrostarem (4-0),
a Wine Market Nokaut Team (3-1) rozegra mecz z sąsiadem w tabeli, Gugą modameska.pl (3-1).

 

ROSA-ATAF

Jaworski 13 (4), Kogut 9 (3), Masiarz 9 (1), Pszczółka 8, Buba 6, Papiewski 4, Staniec 3 (1)


WINE MARKET NOKAUT TEAM

K.Gregorczyk 32 (8), R.Marzec 12 i 10 zb., Ł.Łubiński 10, Kuczyński 8, Gerych 8, Kutyła 3 (1), Warwas 2, Ł.Marzec 2






 GUGA MODAMESKA.PL       68    -   55    CHICAGO BOLS %

                                           (11-7, 23-14, 20-17, 14-17)


        O godzinie 18:00 na boisku stawiła drużyna Gugi ( 2-1) wraz z Chicago Bols % (0-4). Gospodarze rozpoczęli marsz w górę tabeli po ostatnich wygranych meczach . "Gracze z Chicago" szukali przełamania złej passy właśnie w tym spotkaniu jednak kiepska 1 połowa przegrana 21 do 34 nie pozwoliła im na uzyskanie korzystnego rezultatu. Gospodarze byli przede wszystkim skuteczniejsi (52% - 37%) co miało główny wpływ na wynik , gdyż w wielu aspektach obydwie ekipy miały niemalże identyczne statystyki , np. w zgromadzonych asystach (po 7), przechwytach ( po 9), popełnionych stratach (12-13) i zebranych piłkach (28 - 30). Szczególnie ten ostatni aspekt gry zawiódł koszykarzy Bols , którzy właśnie na deskach mieli zdobyć zdecydowaną przewagę nad rywalem, tak się jednak nie stało. Do tego Guga zdobyła więcej punktów pod koszem (36-24) oraz po błędzie przeciwnika (14-9). Gospodarzy do końcowego sukcesu poprowadził Krzysztof Spyt (19 pkt. 8/15 z gry, 3/7 za trzy, 3 przechwyty ), wraz z Kacprem Bączkiem (16 pkt. 7/11 z gry, 2/4 za trzy) i Patrykiem Szymaniakiem ( 14 pkt. 5/11 z gry ). W szeregach przegranej ekipy brylował Kamil Dziurzyński ( 19 pkt. 8/16 z gry , 2/4 za trzy ), jednak dopiero w 2 połowie spotkania co nie pozwoliło na wygranie spotkania. 
      Guga (3-1) rozegra teraz mecz z Wine Market Nokaut TEAM (3-1) o wyższe miejsce w tabeli, zaś 
Chicago Bols % (0-5) zagrają o pierwsze zwycięstwo w sezonie z Plexilandem ROSA fans (0-4).


GUGA MODAMESKA.PL

Spyt 19 (3), Bączek 16 (2), Szymaniak 14 (2), Piskorz 8, H.Marcula 4, Syta 3, Czapla 2, Hupa 2


CHICAGO BOLS % 

Dziurzyński 19 (2), Zbojna 13 (1), Drela 8, P.Bujanowicz 7 (1), A.Rusin 6 (1), Stachura 2 










PLEXILAND ROSA FANS    44   -  55    BRAZZERS BROTHERS 

                                         (5-14, 8-10, 6-11, 25-20)

     Na zakończenie bardzo ciekawej 5 kolejki zobaczyliśmy starcie ekip z dolnej części tabeli. Obydwa zespoły rozpoczęły od bardzo nieskutecznych ataków , lecz po chwili wyraźną przewagę zaczęli zdobywać reprezentanci z Pionek (0-4). Oczywiście do wygranej gości doprowadził w dużej mierze pierwszy strzelec ligi RNBA, Piotr Sobecki , tym razem z 25 pkt. (6/13 za 2,  2/5 za trzy, 7/7 na linii osobistych), czym poprawił swoją i tak już doskonałą średnią punktową (22.8 pkt na mecz). Oddanie przez niego już 111 rzutów w 5 meczach , przy 277 całej drużyny pokazuje, iż zawodnik ten jest niejako zmuszony do takiej intensywności. CIężko bowiem znaleźć w szeregach Brazzers gracza, który mógłby odciążyć lidera strzelców. Ograniczenie Piotra w ofensywie jest więc planem dla wielu drużyn na wygraną z drużyną z Pionek , aczkolwiek ostatni mecz pokazał, że Rosa Fans nie mają gracza mogącego go zatrzymać. Ofensywę Plexilandu prowadził za to Mateusz Pasik , wreszcie na dobrej skuteczności z gry 7/14 (50 %) zdobywając 15 oczek. Na uwagę zasługuje jeszcze 11 zbiórek Jakuba Bączka. Młodzi gracze nie wykorzystali jednak szansy na zwycięstwo i pozostają jedną z dwóch ekip bez wygranej (0-4).
     Teraz Plexiland czeka na kolejne przełamanie, tym razem z Chicago Bols % (0-5), a Brazzers Brothers pauzują.


PLEXILAND

Pasik 15, Ziętkowski 7 (1), Zegarek 6, Derleta 5 (1), Stańczykowski 5 (1), Bączek 4, Klimkowski 2


BRAZZERS BROTHERS

Sobecki 25 (2), Modelewski 11, Brzozowski 9, Kępa 3, Stawarz 3 (1), Szewczyk 2, Śmietanka 2

Comments